poniedziałek, 23 marca 2015

PORA ZADBAĆ O SIEBIE czyli małe zakupy kosmetyczne...

Witam Was Skarby :D

Może najpierw krótkie podsumowanie tygodnia :)
Hmmmm.... w sumie jak tak sobie myślę, to nie działo się nic takiego wielkiego. No może poza urodzinami mojej Mamy i najmłodszej z Klanu W- Wiki. Był więc tydzień imprez rodzinnych, dużej ilości śmiechu i zabawy. Mogliśmy się spotkać, pogadać...  Pamiętam, że kiedyś te spotkania były praktycznie codziennością, niestety teraz trochę się pozmieniało... Wszyscy gdzieś gnają, mają coś do zrobienia, a rodzina niestety zeszła na dalszy plan. Smutne, ale prawdziwe...

Poza tym muszę stwierdzić, że w tym tygodniu miałam dość dużo czasu wolnego,co przełożyło się na częstsze zakupy. Oczywiście ja byłam szczęśliwa ale mój portfel nie bardzo. Nie wiem dlaczego,ale on jakoś nie przepada za zakupami. Czy Wasze portfele też tak mają? A może powinnam go zmienić?
Haha koniec żartów! Przechodzimy do rzeczy. Ostatnio wykończyłam kilka kosmetyków dlatego postanowiłam zaopatrzyć się w nowe. Poza tym chciałam wypróbować coś nowego i rozsławionego w internecie.

WŁOSY
1. Tangle Teezer
Zaopatrzyłam się w klasyczny model sławnej szczotki do włosów. Ciekawiło mnie czy naprawdę używanie jej jest takie miłe i przyjemne. Muszę przyznać, że naprawdę jest duża różnica między tą szczotką a klasyczną. Nie mogę powiedzieć, że Tangle Teezer w ogóle nie ciągnie moich włosów i że w ogóle ich nie wyrywa. "Procesy" te mają miejsce, jednak są one widocznie zniwelowane. Obawiam się jednak, że ząbki szybko się wygną, ale to się okaże.
Szczotkę dorwałam w drogerii Jasmin za 30 zł w promocji. Standardowo szczotko kosztuje ok. 50 zł

2. Maska do włosów Kalos Milk. Niestety tym produktem jestem trochę zawiedziona. Nie zrobił takiego WOW na moich włosach jak się spodziewałam (używam jej od tygodnia). A szkoda bo dobra maska za 10 zł (pojemność 1 l ) to byłby cud świata. Zapach jest mleczny, bardzo słodki i dość długo utrzymuje się na włosach co po pewnym czasie może irytować. Jeśli chodzi o konsystencję to maska jest gęsta, ale bardzo łatwo rozprowadza się na włosach. Doda jeszcze, że moje włosy są rozjaśniane, wysoko porowate, dość zniszczone.  No nic dam jej jeszcze szansę i w razie zmiany dam Wam znać.

3. Oleje do włosów Green Pharmacy: łopianowy z olejkiem z drzewa sandałowego (zielony) oraz łopianowy z czerwoną papryką (czerwony).
Pierwszy ma działać przeciwłupieżowo a drugi ma pobudzać wzrost włosów. Na razie nie mogę się za bardzo wypowiedzieć na ich temat. Jedyne co zauważyłam, to rzeczywiści trochę mniejszy łupież i brak swędzenia skóry głowy. Oba kosztują ok 7-8 zł, zielony kupiłam w Naturze a czerwony w Rossmanie.


TWARZ

1.Korektor Astor Perfect Stay, Concealer 24H + Primer
Kupiłam go w Rossmanie za 22 zł na promocji ( jeszcze powinna być, ale ręki uciąć nie dam).
Mam duże cienie pod oczami, dlatego szukam korektora o mocnym kryciu. Krycie tego korektora określiłabym raczej jako średnie, gdyż nie maskuje on mojego problemu w całości. Poza tym gama kolorystyczna jest dość uboga (przynajmniej w drogerii, w której byłam) bo wybierałam pomiędzy dwoma kolorami: 001- bardzo jasny, wpadający w różowe tony, a 002- ciepła tonacja, ale dość ciemny. Mimo, że mam żółtawy odcień cery to zdecydowałam się na 001, bo drugi byłby zwyczajnie za ciemny. Muszę powiedzieć, że korektor bardzo ładnie zlewa się z podkładem dając ładny efekt. Więcej powiem o nim za jakiś czas.

2. Ziaja Naturalny krem oliwkowy.
Cena ok 4 zł (małe opakowanie) w drogerii Rossman. Co mogę o nim powiedzieć po tygodniu stosowania? Bardzo tłusty krem !

3. Ziaja pasta oczyszczająca z liśćmi manuka.
Cena ok. 8 zł w drogerii Jasmin. Na razie jestem zadowolona. Pory nie są idealnie wyczyszczone, ale widzę znaczną poprawę.

4. Ziaja kozie mleko: mleczko+ tonik
Cena ok. 8 zł w drogerii Jasmin. Produkt ładnie nawilża skórę i daję poczucie ukojenia. Poza tym ładnie pachnie :D


CIAŁO

1. Zapach Avon Little Gold Dress.
Cena regularna (chyba) 76 zł, ale często można ją kupić na promocji za ok 40 zł. Mam ją około 3 tygodni, a jak widzicie zużycie jest ogromne. Jak dla mnie zapach jest piękny: piękny, zmysłowy, kobiecy, po prostu cudo, a poza tym utrzymuje się bardzo, bardzo długo.

2. Zapach Avon Incandessence Blossom.
Cenowo podobnie jak poprzednia. Ten zapach "ma w sobie" nutę pieprzową, co czyni go specyficznym. Ten zapach również długo się utrzymuje.

3. Antyperspirant w kulce Fa Sport 96H.
Cena ok. 7 zł w Kauflandzie. Powiedziałabym, że produkt ten robi to co ma robić. Hamuje pocenie się, chociaż muszę przyznać, że mam z tym spory problem i nie każdy produkt tego typu jest w stanie mi pomóc.





To wszystko na dziś. Pozdrawiam

Karolina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz