niedziela, 23 marca 2014

Moja pielęgnacja twarzy...

Witajcie Kochani!

Przepraszam Was za tak długą nieobecność, ale ostatnio w moim życiu dużo się dzieje: matura, choroba, problemy życia codziennego. Mam nadzieje, że wszystko to się uspokoi i będę miała więcej czasu na prowadzenie bloga. Poza tym ostatnio trochę źle czuję się sama ze sobą więc postanowiłam przejść na dietę. Mam nadzieję, że dzięki ogłoszeniu tego na blogu będę miała więcej motywacji, z którą niestety jest u mnie krucho... Jednak nie poddaję się i mam nadzieję, że osiągnę swój cel. A no właśnie może Wy znacie jakieś skuteczne diety, ćwiczenia które mogłabym stosować ??

A wracając do mojej twarzy, może powinnam powiedzieć cery ?? No nie ważne. W każdym bądź razie ostatnimi czasy stan mojej buźki pogorszył się, a to tylko dlatego, że z czystego lenistwa nie chciało mi się stosować jakiejkolwiek pielęgnacji. Ma to jednak swoje plusy bo dzięki temu wiem, że produkty, które stosuję maja na moją twarz bardzo dobry wpływ. Już po ok tygodniu stosowania produktów, które zaraz Wam przedstawię, wszystko wróciło prawie do normy.

Może najpierw clerskin od Avon. Linia ta ma swoich zwolenników, ale i przeciwników. Ja zdecydowanie należę do grupy pierwszej. Dla mnie produkty te są bardzo dobre i na dodatek w przystępnej cenie, bo jest to koszt ok 10 zł. Dzięki tonikom nie mam jakichś większych problemów na twarzy, a po zastosowaniu maseczki moje pory natychmiastowo są oczyszczone. Produkty te stosuję MAX 2 razy w tygodniu, bo niestety ale mogą one przesuszać cerę.



 Kolejne 2 produkty to:
-mydło naturalne Biały Jeleń
-maść ochronna z witaminą A
Znowu minimalny koszt, a działanie, jak dla mnie, świetne. Mydło stosuję codziennie, aby oczyścić twarz z makijaży, z którym produkt ten radzi sobie dobrze z tym, że nie używam produktów wodoodpornych. Koszt to chyba ok 6 zł? Poprawcie mnie jeśli się mylę;)
Maść ochronna.
Skład : witamina A 800 j.m./g, wazelina biała, Palsgaard 0291, aromat cytrynowy, woda oczyszczona. 
Koszt to ok 4 zł. Stosuję 2 razy w tygodniu na całą twarz. Po tym produkcie praktycznie całkowicie pożegnałam się z trądzikiem. Nie miałam z tym jakiegoś dużego problemu, pojawiał się raczej sporadycznie, jednak jeżeli już był to w postaci wielkiego pryszcza na środku czoła i kilku mniejszych na pozostałej części twarzy. Jeśli pojawi się jakaś "niespodzianka" to maść nakładam codziennie na tę zmianę. Dzięki czemu wszystko szybciej schodzi.


A teraz chyba wszystkim dobrze znane maseczki planet spa od Avonu. Koszt to między 20 a 30 zł jednak na promocji możecie je zdobyć za dyszkę. Ja w swojej kolekcji posiadam 4, z których jestem zadowolona. W kolejności od lewej do prawej mamy:
-maseczka głęboko oczyszczająca błotna  z minerałami z Morza Martwego
-maseczka rewitalizująca z ekstraktem z czarnego kawioru
-maseczka nawilżająca ze śródziemnomorską  oliwą z oliwek                                                                       -maseczka z glinką z tureckiej łaźni termalnej
Jak dla mnie wszystkie spełniają swoje zadanie. Używam je naprzemiennie, jak mi się przypomni i jak mi się zechce( muszę nad tym popracować) .

 Nie ma tu żadnego kremu bo nie jestem jakoś specjalnie przywiązana do jednego, ale w związku z tym, że moja cera jest cerą tłustą staram się żeby kremy te były delikatne i niezbyt tłuste jak np. Nivea, ten z niebieską nakrętką bo po kilku dniach stosowania na twarzy mam pełno zaskórników i zatkanych porów.

Mam nadzieję, że post przypadł wam do gustu. Może macie jakieś produkty, które w przypadku cery tłustej dobrze się spisują? Chętnie je przetestuję:D

Pozdrawiam Karolina :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz